niedziela, 20 lipca 2014

10 rzeczy, które lubię i 10 rzeczy, których nie lubię.

Hei.
Dziś sobota, weekend jednak dla mnie nic nowego. Mam wakacje, więc nie pragnę już tak tych weekendów jak w roku szkolnym. Chyba nie tylko ja tak mam. Dziś jesteśmy już na półmetku wyzwania z Ulą, które bardzo, ale to bardzo mi się spodobało i żałuję, że trwa ono tylko pięć dni. 
W dzisiejszej notce przedstawię Wam 10 rzeczy które lubię i tyle samo tych, których nie znoszę. 
1. Czytać książki - kocham, jest to jedna z moich pasji, bez których nie wyobrażam sobie życia. Uwielbiam zatopić się w lekturze i przenieść się do świata bohaterów, przeżywać z nimi dobre chwile, ale też te tragiczne. Mogłabym czytać całymi dniami. 
2. Języki obce - to kolejna z moich pasji. Uwielbiam uczyć się języków i nie sprawia mi to większych problemów. W szkole uczę się angielskiego i niemieckiego, a na własną rękę niedawno zaczęłam hiszpańskiego i jestem zauroczona tym językiem! 
3. Hiszpanię i wszystko co z nią związane - od jakiś czterech czy pięciu lat jestem zafascynowana Hiszpanią. Uwielbiam ten kraj i wszystko co z nią związane. Bardzo chciałabym tam pojechać i zwiedzić Andaluzję i Katalonię. 
4. Spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi - Raczej nie wiecie tego o mnie, ale jestem bardzo, ale to bardzo rodzinną osobą. Uwielbiam wszystkie spotkania rodzinne i jest to dla mnie sama przyjemność (jutro takie się właśnie szykuje! :D) Tak samo dużo frajdy sprawia mi spotkanie z przyjaciółmi i wspólne wygłupy. 
5. Tańczyć - bardzo, bardzo ale to bardzo lubię. Nigdy nie należałam do żadnej szkoły tańca ani nic, sama się nauczyłam i (chyba) potrafię dość dobrze tańczyć. Sporo osób mnie chwali i lubią ze mną tańczyć, więc coś musi w tym być. 
6. Oglądać zdjęcia - kolejna moja pasja. Uwielbiam je oglądać, wspominać miniony czas. Ja mam w ogóle nie zaktualizowany album od trzech lat i w te wakacje mam zamiar to nadrobić! 
7. Czytać Wasze blogi - zwłaszcza te, których autorzy są w jakiś sposób do mnie podobni i tych, którzy motywują mnie do działania. Takie blogi właśnie dają mi kopa! 
8. Czekoladę - i wszystko co z nią związane. To mój lek na całe zło. Gdy jestem zła, smutna, chora czy zestresowana - czekolada zawsze mi pomoże i stawia mnie na nogi. 
9. Odkrywać nieznane miejsca - czyli podróżowanie. To wcale nie muszą być dalekie podróże ale te bliskie. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca w okolicach mojej miejscowości czy ogólnie województwa. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy ile piękna tutaj jest - tzw. "Cudze chwalicie, swego nie znacie"
10. Zakupy! - no przecież. Jak większość dziewczyn uwielbiam chodzić na zakupy i wracać z nich z nowymi ciuchami czy dodatkami. To idealna metoda na poprawienie humoru - niestety troszkę kosztowna. 

1. Kawy - nienawidzę! W żadnym wydaniu...no dobra, mrożona ewentualnie może być, ale każda inna zupełnie odpada. 
2. Niezdecydowanych ludzi - nienawidzę, zwłaszcza tych, którzy sami nie wiedzą czego chcą od życia i zmieniają swoje zdanie co pięć minut. 
3. Spóźnialskich ludzi - ja zawsze jestem na czas i nie rozumiem tych, którzy umawiają się na spotkanie na konkretną godzinę i spóźniają się. 
4. Zmywać naczyń - to zazwyczaj moje codzienne zadanie po obiedzie, czego po prostu nienawidzę. Chyba najwyższy czas zainwestować w zmywarkę, jeśli tylko jakoś się zmieści do naszej maleńkiej kuchni.
5. Komarów - sezon letni w pełni i również te paskudy, które każdego roku pozostawiają na moim ciele paskudne "znaki" (mam alergię czy coś na komary i zawsze mam rany po nich ;c)
6. Burzy - nie lubię i boję się przeokropnie! 


Jak widać nie poradziłam sobie za bardzo z tym drugim punktem. Za nic nie mogłam niczego dodatkowego wymyślić, no niestety, zostanie sześć takich rzeczy, a nie 10. Trudno. 

Podzielicie się ze mną Waszą listą takich rzeczy? 



30 komentarzy:

  1. Nie cierpię zmywać, moja mama zawsze się śmieje, że to powinnam mówic każdemu potencjalnemu chłopakowi na wstępie, żeby wiedział, że zmywanie to będzie ewentualnie jego działka :D za to burze uwielbiam. uspokaja mnie ;) To samo z czytaniem - moja odskocznia od świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! Niech facet też ma jakąś rolę w kuchni, nie? :D

      Usuń
  2. Ja się boję również burzy..;x.Komary mnie tak pogryzły wokół kostki,że mi cała spuchła.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja uwielbiam burze i kawę - a już kawa podczas burzy plus dobra książka - popołudnie idealne ;) zmywanie też mi nie przeszkadza jakoś szczególnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbym czytała o sobie, no może z drobnymi wyjątkami. Kawy również nie cierpię, ale burzę uwielbiam (zapewne do czasu aż piorun we mnie trafi). Nauka języków, czytanie książek i taniec wprost kocham! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że w Internecie naprawdę można spotkać taką bratnią duszę :D

      Usuń
    2. A no widzisz, czasami można :p

      Usuń
  5. Też lubię te rzeczy. W wakacje zamierzam uczyć się hiszpańskiego, ale słabo mi to wychodzi.
    Co do zmywania naczyń to też nie lubię. Nienawidzę tego płynu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nienawidzę burzy, też uwielbiam czytanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Woow! :) Miałaś rację, chyba jesteśmy troszkę do siebie podobne :)
    Właściwie wszystko, prócz tańca i tej burzy się zgadza :) Prawda jest taka, że unikam tańca jak mogę :) A tak samo jak Ty uwielbiam spotkania z rodziną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty, na pewno zmienisz zdanie o tańcu, jak znajdziesz jakiegoś fajnego partnera! :D No pisałam Ci, że jesteśmy podobne :)

      Usuń
  8. Ja też uwielbiam czytać książki, spędzać czas z bliskimi, czytać blogi, zakupy, oraz czekoladę, a poza tym rysować, słuchać muzyki i być na koncertach, to sprawia mi ogromną radość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncerty - no taak jak mogłam w ogóle o tym zapomnieć? ;c Też uwielbiam! :)

      Usuń
  9. Za pierwsze i trzecie - uwielbiam Cię! :* hehhe

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nawet lubię zmywać. To dziwne, ale dobrze mi się wtedy myśli ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również uwielbiam czytać książki! W pewnym sensie dzięki Tobie :D
    Blog♡

    OdpowiedzUsuń
  12. no z czytaniem książek się zgadzam, ale u mnie zaraz na drugim miejscu byłaby kawa, którą Ty masz na 1 miejscu w rzeczach, których nie lubisz :D

    o Boże, serio, 3 chłopaków i Ty jedna? współczuję! :D

    ja w sumie nad morze jeździłam częściej niż w góry, a nad jeziorem nie byłam nigdy, muszę to zmienić!

    i co, udało Ci się coś fajnego znaleźć? :)

    o, to ja poproszę o adres! :)

    nie przeszkadza mi brak polskich liter,
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż tyle wspólnego ;d a z kawą to chyba jakaś dziwna jestem, że jej nie lubię ;D

      Usuń
  13. Lubię te same zeczy co ty! Zapraszam do siebie. Byłabym bardzo wdzięczna gdybys poklikala w linki pod zdjęciami. Strasznie mi na tym zależy!
    patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  14. Spotkania rodzinne lubię, ale niestety nie zawsze i nie z wszystkimi członkami rodziny, bo niektórzy są tacy trochę dziwni :P
    Co do spóźnialskich, to też ich nie lubię, ale tylko wtedy gdy notorycznie się spóźniają, nie dając nawet o tym znać. Bo gdy komuś zdarza się to bardzo rzadko i uprzedza, to okej. Znając życie, to po jakimś czasie przypomni ci się jeszcze kilka rzeczy, których nie lubisz :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Ci, że jesteśmy nawet do siebie podobne! :D Ja też uwielbiam książki, języki obce (lepiej czy gorzej znam te same, co Ty, plus rosyjski), czekoladę, podróże... Na Hiszpanię też miałam kiedyś fazę, potem przeszło mi na Rosję i generalnie wschodnie kraje :) Też nie przepadam za takimi rozmemłanymi ludźmi xD Nie zgadzamy się tylko co do kawy, którą kocham i spóźniania się, gdyż to moja specjalność, niestety!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rosyjski język kiedyś miałam fazę, uwielbiałam słuchać wszystkiego co rosyjskie, ale uczyć już mi się nie chciało - ten alfabet lekko mnie przeraził i tak jakoś mi przeszło ;)
      To widzę, że jestem jakaś dziwna skoro nie lubię kawy :D

      Usuń
  16. ja mam wrażenie, że z moimi się nigdy nie dogadam :P

    ja w sumie pewnie też bym nic nie kupiła, bo w moich okolicznych biedronkach same koszmary są, ale właśnie koło babci (obrzeża) było tego całkiem sporo :D

    ok, już zaglądam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli chodzi o jeansowe koszule ( komentarz na moim blogu :) ) to poszukaj w stradivariusie w jesiennej kolekcji, o ile pamiętam w każdej takiej są zwykłe, klasyczne cudowne koszule. :)
    Co do wpisu, kocham czytać, zakupy ( no oczywiście) i podróżować. Uwielbiam też kawę! :D
    http://pretty-amazement.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja podobnie, ale kawę ubóstwiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mam podobnie.. też lubię książki ale od niedawna. I mam ich bardzo mało niestety.. ale powiększę kolekcję nie bawem :) i tak jak ty.. nie lubię ludzi którzy się spóźniają.. bo sama jestem bardzo punktualna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też kocham czytać książki, języki obce, Hiszpanie i taniec! :) <3
    I czekolade!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://monika-ludwa.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ksiązki <3 akurat ja w szkole porzucilam niemiecki dla hiszpanskiego, takze bardzo mi sie spodobal, uczulenie na komary tez mam, polecam olejek waniliowy :)
    zazdroszcze nielubienia kawy...ja jestem obecnie na mini odwyku :c

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, ze tutaj jesteś. Mam nadzieję, że post Ci się podobał. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie w komentarzu! ♥

Mój blog to nie miejsce na reklamy, więc nie pisz "Fajny post, zapraszam do mnie xxx.blogspot.com" Sama potrafię Cię znaleźć w sieci.

Na każdy komentarz staram się odpowiedzieć! ♥